Jakie granie przeciwko trenerowi

,na glowe ktos upadl czy cos.
to niepojete zeby cos takiego byc moglo.
ja celuje bardziej w rozprezenie,ot jedziemy do ostatniego zespolu ,aa to bedzie spacerek,w najgorszym razie bedzie remis.
a ze spacerek okazal sie laniem to maja nauczke.bielsko za szybko strzelilo gola ....
my jak jedziemy gdzies jako faworyt to zwykle z tego nic nie ma.
osobna kwestia to to ze po takim meczu-ostra zjebka dla kazdego,trenera tez.a to co odpierdala Yeboah od dluzszego juz czasu to komedia pomylek.