Szneka napisał(a):

|
zakontraktowanie kogoś kto sprawi, że Yeboah albo pokaże, że jest wart gry w Wiśle albo posadzi go na ławie
|
Yeboah jest generalnie OK, tylko zachorował na tę samą chorobę, co Sadlok. Wbrew faktom, na podstawie tego, że kiedyś mu "siadł" strzał (wpadł tylko dlatego, że był rykoszet), uwierzył, że potrafi strzelać z dystansu. No, kurde, ostatnie kilka meczów pokazało jak na dłoni, że jednak nie potrafi i najczęściej ma problem, żeby piłka w ogóle doleciała z dwudziestu metrów do bramkarza (w bramkę i tak zwykle nie trafia) - jeśli będzie korzystał z tego, do czego rzeczywiście ma predyspozycje, to jeszcze będą z niego ludzie. Bo ma potencjał.