|
Przykłady kiedy trzeba było eksperymentować ze składem:
W meczu z Płockiem gramy z konieczności trójką obrońców, z czego jeden z nich to nastolatek Serafin Szota. Nie gra Żukow, w napadzie mamy Medveda. Mimo to mecz wygrywamy.
Z Górnikiem ponownie kombinujemy z zapełnieniem luki po dochodzącym do siebie Żukowie, który i tak musi wejść w 30 minucie, bo Chuca nie daje rady. Po pierwszej połowie schodzi też Szota.
Z Lechią gramy bez Żukowa i Forbesa
Ze Stalą Żukow wszedł dopiero w 2 połowie.
We wszystkich tych meczach nie grał też Dawid Szot, pojawił się dopiero na drugą połowę ze Stalą.
Ale nie, wcale nie mieliśmy problemów ze stabilnością składu w tych meczach.
Staram się nie wynosić Hyballi pod niebiosa, ale fakt wypada stwierdzić - ostatnie mecze to łatanie rozlatującego się składu w sytuacji, kiedy poza pierwszą jedenastką praktycznie nie mamy nikogo do grania.
Ostatnio edytowane przez Tantal : 26.03.2021 o godz. 22:33.
Radosław Sobolewski "Odmieniło ten mecz wejście na boisko Rafała Boguskiego, który tak naprawdę sam przesądził o losach tego spotkania. Rafał zasługuje na niesamowity szacunek i takim szacunkiem powinien być otaczany"
|