Wyświetl pojedynczy post
maxx304
Senior Member
 
 
Od: 03.2006
Skąd: Zielona Góra

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#473
Stary 26.03.2021, 10:19
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Ja wiem, ze w to cięzko uwierzyć ale po 11 meczach lepiej punktowała Wisła Stolarczyka i Skowronka hehe Sprawdź sobie na 90minut.

Podsumowując:
1. Teraz oczywiście można dla poparcia swoich tez mowić, że inne czasy, inny skład, że kiedyś to było. Trochę racja ale ogólnie to kiedyś to raczej 10 lat temu, a od prawie dekady chuja robimy, chuja gramy i chuja kadrę mamy. A Tym bardziej od 3 lat to wszystko po akcji z sharksami leży i kwiczy.
Od dekady to my mamy mniejszy lub większy roz....... w klubie. Więc to musi być ogarnięte i oby się już nie powtórzyło. Bidnie, ale solidnie - tak to widzę.

Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
2. Dla mnie Hyballa jest dobrym trenerem ale wątpię aby coś z Wislą osiągnął...
Jeżeli wysnuwasz takie wnioski w odniesieniu do obecnej kadry - to może być prawda.
Mam nadzieję jednak, że chcemy się rozwijać i iść naprzód, a co za tym idzie - sprowadzać coraz lepszych zawodników. Żeby to zrobić, potrzebujemy jednak dwóch rzeczy:

1. Względnej stabilności finansowej
2. Progresu - może powolnego, ale progresu - w rozgrywkach krajowych.

Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
3. Własnie mówię o tym, że to jest Polska i to jest Wisla z partaczami zamiast pilkarzy. Mówię, że nie jest winny Hyballa a raczej mentalność naszych zawodników, nawet nie tyle lenistwo co nieprzeskoczenie pewnego poziomu mentalnego, sa za słabi aby dojrzeć do prawdziwej pilki, aby unieśc presję gry w wielkim klubie. A Wisla zawsze będzie wielkim klubem, gdzie nawet jak się gra o utrzymanie to mimo to się wymaga czegoś więcej, najlepiej pucharów, jak nie za rok to za dwa. I uważam, że oni też to czują i psycha im siada w pewnym momencie
Pytanie, jak dużo mają z tym wspólnego kibice i media w tym chorym kraju.
Pomijam popieprzone środowisko piłkarskie i kółko wzajemnej adoracji z tymi samymi trenerami w coraz to innym klubie.
Kibice żądają wyników, prezesi żądają wyników, piłkarze chcą kasy - ale brak w tym spójności, wizji i przede wszystkim cierpliwości. Komuś coś wyjdzie? Wypierdala za granicę, bo więcej hajsu. Trenerowi nie wyjdzie? Do wy.......enia. Trzeba wzmocnień? A za co, jak nie ma kasy? No to zmienimy trenera, bo to tańsze od wyjebania połowy składu. Jak to mawiał syn Adasia Miauczyńskiego - I tak ....a do zajebania.

Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
4. Mówię o tym syndromie naszych piłkarzy, zmiany trenerów i syndromie kibicow. Stąd dałem porownanie wyników za Hyballi, Skowronka i Stolarczyka, stąd mój pierwszy wpis czy już wywalamy Hyballe, bo widzę, że ta gra juz zaczyna się nie kleić, po zajebistym starcie już się powoli to sypie.
Sytuacja ta do złudzenia przypomina mi poczatkowe podniecenie po zatrudnieniu Stolarczyka i Skowronka. Wtedy były wyniki w pierwszych meczach i było to samo podniecenie. Teraz wasze mózgi chcą to wszystko wyprzeć, bo teraz przecież jest inaczej bo to nie Polak, bo to fachowiec dobry.
A mi się wydaje, że się to szybciej skończy niż się zaczęło Obym się mylił. ku chwale Wisły!
Do pewnego momentu to będzie działać. Jednakowoż wydaje mi się, że i przeciwnicy coś wymyślą na nasz gegenpressing (albo nas skopią żeby nam się odechciało grać), jak również i media będą jebać Hyballę przy każdej okazji - bo nie nasz.
I paru gorącogłowych da się porwać narracji, za nimi pójdzie reszta - i co dalej, to już wiemy. Oby nie.

Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
PS A jak chcecie dyskutować to z kulturą i na jakims poziomie argumentów a nie pieprzenie jaki to zjeb ze mnie... Co w końcu porównujecie? To jak drużyna punktuje? Styl gry? Czy to jakie wrażenie trener robi?
To wam mówię, że Stolarczyk czy Skowronek lepiej punktowali (jak na ten moment), a 2 x wygrane derby za Stolarczyka, 3:3 z Legią na wyjeździe, 4:0 u siebie z Legią, 5:2 z Lechią i Lechem, 6:2 w Kielcach, mało? Wtedy mu galę byście zrobili a teraz .......enie jaki to był słaby i że Hyballa lepszy, w czym lepszy on jest? Jak już tak checie na czynniki pierwsze rozkladać to w czym?
Po prostu smieszy mnie takie oszołomstwo, krótka pamięć i ciągle robienie tak samo (czytaj podniecanie się jakiego to teraz mamy trenera i jaka drużyna będzie)
Wiesz, ktoś mi kiedyś powiedział, żeby wymagać w pierwszym rzędzie od siebie tego, czego chce się od innych. Ale może się nie znał.
Jeśli chodzi o różnice - sądzę, że przygotowanie fizyczne i ilość strzałów na bramkę jest wyróżnikiem obecnej Wisły. Coś takiego zauważyłem w ostatnich meczach. Mogę się mylić, nie sprawdzałem twardych danych. Jednak obecnie wygląda to tak, że jesteśmy w stanie przycisnąć nawet w końcowych fragmentach meczu, kiedy rywal oddycha już rękawami. Dużo biegamy, co ważne - chyba nie tak głupio, skoro dochodzimy do sytuacji strzeleckich.
Problemem jest co innego moim zdaniem. JAK TO UTRZYMAĆ?
Bo na ambicji, nowości to można pograć pół rundy albo całą. Ale jak przetrwać kryzys, który przyjdzie? To jest pytanie.
Odpowiedz cytując