|
Dobra Jaroo1, to na początek różnica pomiędzy okresem Stolarczyka a Hyballi:
Stolarczyk miał napad w składzie Ondrasek - Kostal - Imaz i obronę w składzie Bartkowski - Wasilewski - Sadlok - Pietrzak
Poza środkiem pomocy gdzie mamy obecnie Żukowa (ale też nie we wszystkich meczach) i dopiero wprowadzanego Mawutora, naprawdę trudno porównać skład. Sorry, gdyby pod Forbesem zamiast Savicia biegał gość tak kreatywny jak Imaz...
I jak patrzyłem na składy to była stabilność, nie było tylu kontuzji, grali ci sami ludzie. Hyballi gra stanęła trochę w momencie, kiedy posypał się skład. I przecież nie mówimy o jakimś głębokim kryzysie. Przegraliśmy mecz, w którym z gry wcale nie byliśmy specjalnie gorsi, Lechia wcisnęła nam bramki tylko z wątpliwego karnego i spalonego. Takie akcje się zdarzają najlepszym drużynom, więc nie wiem o jakim kryzysie mowa.
Chcesz argumentów za Hyballą, w czym dokładnie ma lepszy warsztat.
Więc pierwsze z brzegu, najbardziej widoczne: błyskawicznie reaguje na wydarzenia na boisku. Jak trzeba, to ściągnie zawodnika w 30 minucie. Z jednej strony umie nauczyć drużynę swojego stylu, ale też patrzy na to co robi przeciwnik, a gdy posypały się kontuzje potrafił zmienić taktykę. Widać, że bardzo intensywnie myśli, wiecznie kombinuje jak jeszcze można zespół ustawić żeby lepiej funkcjonował. Ani Stolarczyk ani Skowronek aż takiej inwencji i elastyczności nie mieli. Tymczasem - śmiem twierdzić - tylko dzięki odpowiednim zmianom wygraliśmy kilka końcówek.
Radosław Sobolewski "Odmieniło ten mecz wejście na boisko Rafała Boguskiego, który tak naprawdę sam przesądził o losach tego spotkania. Rafał zasługuje na niesamowity szacunek i takim szacunkiem powinien być otaczany"
|