Tantal napisał(a):

Nie znam się na piłce wystarczająco, ale dla mnie jego największy plus to rozwój albo wskrzeszenie zawodników. Czy to jest skutek jasnych zadań, lepszej dyspozycji fizycznej, nowinek taktycznych, energii mentalnej i motywacji - pewnie wszystkiego po trochu. Fakt jest taki, że Żukow wszedł z powrotem na poziom jaki prezentował kiedy przychodził do nas, Sadlok zmartwychwstał, Starzyński czy Szot grają jak nigdy, etc.
Weźmy casus Forbesa - przychodził do nas jako rezerwowy napastnik Rakowa. Wcześniej w koronie kielce. W klubie z czołówki ekstraklasy się po prostu nie mieścił. Tymczasem w Wiśle, która punktuje jak TOP4, jest napastnikiem wokół którego ustala się skład. Przy całych jego wadach jest w tej chwili jednym z liderów drużyny.
|
Rozgrywki chyba też śledzisz mało uważnie.Żukov faktycznie wrócił do formy ale to nie było tak że przyszedł i z miejsca zaczął grać .Przecież on trenował z Wisłą już w 2019 roku i przepracował cały okres przygotowawczy.Sadlok jak szybko zmartwychwstał tak szybko znowu zaczyna grać byle jak a jego formę łatwo poznać właśnie po tych mitycznych stałych fragmentach gry.Jak jest w formie to są naprawdę grożne jak obniża loty to zaczyna dogrywać tak jak ostatnio gdzie piłka nie może przejść pierwszego obrońcy.Ja mam teorię że jego forma to była walka o nowy kontrakt.Być może już wie że na ten moment nowej umowy nie dostanie i gra słabiej.Szot i Starzyński idą cały czas w górę i tak naprawdę nie wiadomo gdzie jest ich sufit.FBF jak tylko był zdrowy byl podstawowym napastnikiem rakowa.Odsunięty został dopiero na początku obecnego sezonu.Po drugiej stronie szali mamy np takiego Yaw Yeboah który gra znacznie słabiej.Niech Hyballa spokojnie pracuje .Ważne że po słabych meczach z Płockiem i górnikiem nastąpiło odbicie i mimo porażki w Gdańsku gra się poprawiła.Zobaczymy co będzie po przerwie na reprezentację.Ja liczę na kolejny krok czyli danie szansy następnym młodzieżowcom