Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#452
Stary 24.03.2021, 21:24
Można to co preferują przedstawiciele PMS nazywać minimalizmem, ale ja bardziej bym to nazwał tchórzolenistwem. W myśl zasady "po co ryzykować, niech się przeciwnik męczy". Można zdzierżyć jedną może dwie drużyny tak grające w lidze, ale jeżeli to się staje modus operandi całej ligi to prędzej czy później wszyscy są coraz słabsi, bo męczą się tylko frajerzy, a oglądać można tylko jakiś klasyk raz na kilka kolejek bo od reszty "pojedynków" dostaje się mdłości. I zaczyna się tłumaczenie, że piłkarze słabi, że to dlatego, że piniendzy ni ma i nie ma co oczekiwać dobrej gry, czy gry co trzy dni od chłopów którzy zarabiają po 30 000 miesięcznie, bo to są przecież drobne. A w pucharach to nie ma po co grać, bo tam się może okazać ile kto jest warty. I bagienko się rozszerza. Dodając do tego fakt, że przecież w każdym meczu sędzia może się "pomylić"w jedną czy drugą stronę niwecząc resztki chęci do gry u tych u których one jeszcze pozostały i mamy napawający zgrozą obraz stajni Augiasza. Której, nie da się oczyścić.

Pozostaje mieć nadzieję, że naszemu wodzowi wkrótce będzie można nadać przydomek antycznego czyściciela.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując