FraMat napisał(a):

|
I paradoksalnie więcej pozytywów w grze znalazłem w meczu wygranym ze Stalą 3:1 niż w tym za Skowronka - wygranym z rozbitym zespołem Stali 6:0
|
Paradoksalnie więcej pozytywów znalazłem po porażce z Lechią niż po wygranej z Płockiem.I właśnie to że po kaszance zapodanej w meczach z żabolami i nafciażami nastąpiła poprawa z lechią i teraz niezły mecz ze stalą daje nadzieję.umówmy się kto,stal to wcale nie takie ogórki jak pokazuje tabela.Oglądałem drugą połowę meczu z płockiem i tam wsadzili na karuzelę podopiecznych Sobolewskiego tak że ci nie mogli wyjść z własnego pola karnego.W niedzielę mimo utraty bramki byłem jakoś dziwnie spokojny że zaraz coś stali wciśniemy.Tylko dlaczego nie graliśmy tak od początku?