Hebert był rzeczywiście świetny, ale pisanie, że Klemenz jest lepszy niż Uryga w obecnej formie. Really? Klemenz zasługiwał na to by być liderem bloku obronnego w jakiejkolwiek drużynie e-klapy

Alan może nie jest Marcelo, ale gdzie Rzym gdzie Krym. Klemenz ledwo dawał radę i to nie zawsze.
Zastanawiam się, kiedy w końcu wrócą do podstawy Starzyński i Żukow. Z nimi w dobrej formie nasza gra wygląda o niebo lepiej.