|
Nie wiem czy pamiętacie, że nawet w czasach kiedy wygrywaliśmymy ligę z 10 punktami przewagi wiele meczów do pierwszej strzelonej przez nas bramki też wyglądało jak bicie głową w mur. I końcowy wynik 3:0 czy 4:0 nie oddawał faktu że do 70 minut ty było 0:0.
Gdyby bury nie spalił raz że wszyscy doceniliby świetną akcję i ładny strzał Plewki o której teraz się zapomina, a dwa mecz zupełnie inaczej by się ułożył. I nie byłoby pitoleniaia że męczymy się ze Stalą.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 23.03.2021 o godz. 12:35.
|