W historii było kilku niewysokich bramkarzy, którzy wygrywali najważniejsze trofea - zarówno klubowo, jak i w reprezentacji. Z ostatnich lat przychodzą mi na myśl takie nazwiska jak Barthez (180 cm) czy Casillas (182 cm). Nadrabiali to niesamowitą dynamiką i potężnym wybiciem, którym byli w stanie nadrobić braki wzrostu.
Warto tu wspomnieć o ape index, czyli współczynniku małpy - choć brzmi to śmiesznie

chodzi w nim o proporcje ciała - zazwyczaj ludzie mają podobny wzrost, jak rozpiętość ramion; zdarzają się jednak przypadki, gdy ten wskaźnik jest na korzyść ramion i byli to na przykład Casillas lub Jorge Campos. Ta kwestia ich budowy ciała pozwalała nadrobić braki wzrostu, gdyż np. Casillas, mimo wzrostu 182 cm, zasięg ramion miał na poziomie człowieka o wzroście blisko 190 cm.
Zagórowski jeszcze pewnie parę cm urośnie, więc tej dynamiki nie straci; pytanie, jak u niego wygląda zasięg ramion, bo to jest mimo wszystko decydujące.