sevenheaven napisał(a):

a po co siejesz farmazony i powtarzasz to co weszlo ?
nie jesteśmy Barcelona, mamy średnich kopaczy, a mimo słąbszych meczu punktujemy.. w rundzie wiosennej jesteśmy na 4 miejscu, 5 pkt za pierwszą legią.. gdzie Ty chłopie widzisz kryzys ? idz przerzuć się na barcelone... chociaz ona też miała kryzys na poczatku sezonu
może piłkarze mają w nogach, może Lis mniej śpi bo dziecko go pobudzi, ja jestem zadowolony i niech Hyballa spokojnie sobie pracuje i podpasowuje piłkarzy pod siebie
|
Akurat Lis to chyba ostatnio na amfie lata, bo piłki wyciąga coraz trudniejsze. Albo mu dzieciak refleks ćwiczy

Prawda - nie mamy wirtuozów, ale mamy siły żeby zapierdalać i wcisnąć TRZY bramki w ciągu 10-15 minut!
A że karny? Nie byłoby presji na rywalu, nie byłoby karnego.
Ciśniemy do 95 minuty - i za to Hyballa ma szacunek. Nauczył ich walczyć.
Czasem nie wyjdzie, to nie ta Wisła, co goliła wszystkich w lidze po 4-0.
Za to teraz jak tracimy bramkę, to jest wiara, że zaraz strzelimy.
Za Skowronka nawet jak strzeliliśmy, to było pytanie, czy obrona Częstochowy przez 60 minut się powiedzie.
Tak więc Jaroo - sorry, ale tak jak często mówisz z sensem, tak teraz .......olo.
Zresztą w wypowiedzi sam potwierdzasz, że to nie wina trenera, tylko materiału piłkarskiego, który nie realizuje założeń.
Więc sprawa dość prosta. I nie - trener nie jest dopełnieniem. Trener jest generałem, wodzem - ma wizję gry, albo jej nie ma.
Albo potrafi ją przekazać zespołowi, albo nie. Albo zespół wie co ma grać od 1 do 95 minuty, albo nie.
Albo potrafi reagować na wydarzenia na boisku, albo nie. Albo potrafi powiedzieć krótko i dosadnie na konferencji co nie zagrało, albo nie.
Więc odpowiedz - Twoim zdaniem - czy Hyballa ma pojęcie o tym, co robi? Bo jak na razie to czepiasz się gościa, bo styl nie za ładny.
Wielu pisało - nieważny styl, nieważny przebieg meczu, ważne 3pkt.
Mission completed.