|
Bardzo ważne zwycięstwo, wywalczone pomimo ewidentnego dołka formy i ulotnienia się (nie wiem do końca z jakich przyczyn) początkowego entuzjazmu.
Do definitywnego zamknięcia sezonu (w kontekście utrzymania) brakuje jakiejkolwiek zdobyczy punktowej w Bielsku-Białej. Innymi słowy: jak nie przegramy w BB to utrzymanie pewne.
Nie będzie to łatwe, bo Bielsko zagra z nożem na gardle a nasza gra musi wyglądać solidniej (zwłaszcza w obronie) w porównaniu do wczorajszego meczu.
Mam uzasadnione nadzieje że Hyballa razem z Robinem mądrze przepracują najbliższe 2 tygodnie i nasi piłkarze złapią trochę świeżości, bo mam wrażenie że brakuje takiej lekkości, która przekłada się też na płynność gry.
Wczoraj było widać jak na dłoni co znaczy możliwość wprowadzenia pewnej jakości z ławki - Żukow, Kuveljic czy nawet Starzyński dali bardzo potrzebny impuls.
I tutaj kolejna rzecz dająca nadzieję na poprawę za 2 tygodnie: Jeżeli nasza sytuacja kadrowa się nie pogorszy (bo na powrót Kuby nie ma co chyba jeszcze liczyć) to na Bielsko trener będzie mógł już liczyć na Żukowa, Szota czy nawet Kuveljica od pierwszej minuty co do zdecydowanie większe pole manewru.
Na dzień dzisiejszy, przy ciągłości treningowej to skład
Lis - Szot, Frydrych, Radakovic, Sadlok - Żukow, Kuveljic/Mawutor/Plewka, Savic - Yeboah, Silva/Starzyński, Forbes to najlepsze co Hyballa ma do dyspozycji.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|