Wyświetl pojedynczy post
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#104
Stary 21.03.2021, 23:40
Ok, tydzień temu po Gdańsku nie pisałem nic bo nie byłem w nastroju przepychać się z fanboyami SAVICA (jak zobaczyłem jeszcze, że ktoś napisał pozytywnie o jego występie to zdrętwiały palce...) tak więc czas na OKURATNA recenzje widzianą na trzeźwo bez absurdów typu canal+ czyli Savic w 11 kolejce LOL


Przyjechał HYBALLA i nauczył przeciwników zapyerdalać/orać /pressować. Dobrze, Ze Stal ostatnie 10 minut oddychała rękawami i mogliśmy z nimi zrobić co tylko nam się podobało. Odwrotnie niż tydzień temu: im dłużej trwałby mecz to dalej walilibyśmy głową w mur, dziś natomiast im dłużej tym więcej bramek.

Najsłabsi:

FRYDRYCH - minus meczu - karny nie zmazał blamażu. Dwie patelnie/asysty w 1 połowie, które dały implus do ataków dla Stali: pierwsza w 2 minucie podanie pod nogi; druga przedłużenie głową do zawodnika Stali, ale Lis popisał się paradą kolejki tym samym ratując dupe Czechowi.
Kolejny babol to BRAMKA - Frydrych łamie linie spalonego - idzie groźna akcja, ale Stal to kelnerzy i nie wykrorzystują nawet takiego prezentu, następstwem tego była druga próba zakończona trafieniem - Mawutorowi nie udaje się zablokować gościa, piłka przechodzi przez środek pola karnego, Szota patrzy gdzie piłka zamiast kryć zawodnika i mamy bramkę, której ojcem był Frydrych. Dodatkowo wiele razy elektryczny.

YEBOAH - rykoszet nie zmienia padaki, którą prezentuje od co najmniej 3-4 spotkań - występy na podobnym poziomie. WIATR, WIATR, dużo wiatru i dośrodkowania tak żałosne, że aż płakać się chce. Szot dużo lepiej w przodzie wypada niż Yeboah, bankowo ma lepsze wrzutki. Dlatego też postawiłbym na SZOTa w miejscu Yeboaha - na skrzydle (nie na obronie).

SAVIC - w poprzednich dwóch padakach sporo był przy piłce i sporo partolił, w tym meczu jakby dużo mniej pod grą, ale jak już miał piłke to stale ten sam teatr, złe decyzje, straty, dośrodkowania na poziomie Yeboaha. W zasadzie w tym meczu dał jedno fajne podanie... Przypadkowo bramka podarowana przez bramkarza Stali nie zamazuje kaszany jaką nas raczy odkąd przyszedł. W sytuacji, gdzie przeciwnik jest w podobnej liczbie to Savic nawet nie pierdnie, dopiero może coś zdziałać (choć niekoniecznie!) przy sporej naszej przewadze liczebnej. Zdziwiłem się, gdyż w sumie im dłużej mecz trwa to Savic lepiej wygląda w końcowej fazie, a tu klops - tak jakby nieobecny.

Sędzia:... zółtko ewidentne dla obrońcy Stali wtedy co po gwizdu wyciął chyba Jeana i nic... Yeobaha skutecznie zniechęcają do gry bo sporo drwalskich zachowań nie było odgwizdywanych.

======

Co do reszty: Sadlok coś plątał się o własne nogi, Forbesa też coś mniej pod grą, ale widać jak na dłoni, że to nasz KLUCZOWY zawodnik, bez którego nie ma niczego :/ a pokemony po legii i Sląsku chciały go wywalić :/

Uros mimo samowywrócenia nawet ok.

Zukov widać, że to piłkarz z innej ligi, swoboda i łatwośc poruszania się na tle reszty jest wyraźna. Zukov i Forbes to dla mnie kluczowi gracze.


Mecz typowy dla drużyny ojżyńskiego, którego nietrawię: chamska gra, faule i jak coś się uda wturlać, to symulki, gra na czas, wybijanie piłek... Strasznie się cieszę z tej wygranej, nr 2 po probierzu ten pajac kielecki.


Silva niby drewno i sporo pomyj na niego idzie, a podoba mi się praca tego chłopaka i szczerze, wolałbym wywalić Savica niż jego :]

Kolejne spotkania zagrałbym na środku: PLEWKA - w roli Savica(ława) - Zukov i Muwator przejmujący zadanai Plewki. Plewka również ma swobodę w prowadzeniu piłki, nie sądzę, aby wypadł gorzej w kreowaniu akcji niż Savic.

Jedyny pozytyw tego meczu to WĄTPLIWE przełamanie Savica, które żadnym przełamaniem nie jest i nie będzie :]
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 21.03.2021 o godz. 23:45.

Odpowiedz cytując