ricenb napisał(a):

|
Derby po za meczem z legia to jeden z większych zastrzyków gotówki w sezonie jak zabraknie takich meczy z historia w tej kulawej lidze to ludzie nawet raz na rok na stadion nie przyjdą "derby z hutnikiem to chyba jakiś żart" co nas jednoczy raz do roku na stadionie jak nie derby ?
|
Jeszcze Legia, chociaż nie w takim stopniu.
Czerepach patrzy w tej kwestii szerzej. W dłuższej perspektywie bez prawdziwego rywala bylibyśmy w stanie "zmonopolizować rynek kibicowski" (oczywiście, nadal będą ludzie, którzy z racji miejsca zamieszkania lub rodziny, będą kibicować Hutnikowi lub Cracovii, ale taki przykładowy student raczej nie będzie latał na I ligę, skoro obok ma Ekstraklasę) w naszym regionie, co przełoży się na większe wpływy z gadżetów i całej reszty meczów. Dodatkowo znacznie ułatwi nam to ściąganie utalentowanej młodzieży z regionu.
Suma summarum lokalna hegemonia ma więcej plusów niż minusów. Przykład Legii jest tu, jak mi się zdaje, bardzo dobry. Chociaż oczywiście będzie brakować derbowej napinki. Z drugiej strony wolałem okres naszej dominacji w lidze, w którym Derby emocjonalnie nie miały dla mnie aż tak ogromnego znaczenia (więcej znaczyły mecze z Legią, bo stawką było z reguły coś namacalnego - przepraszam, ale jestem z takiego rocznika, że wychowałem się właśnie na tych spotkaniach). Wtedy niewiele w meczach z sąsiadka mieliśmy do udowodnienia - kto jest lepszy, było po prostu oczywiste
Też potencjalne przeskoczenie przez Stał Cracovii w tabeli uważam za swego rodzaju nagrodę pocieszenia, aczkolwiek byłaby ona bardzo gorzka.