Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

a ja za anihilacją tego żałosnego klubu którego sens istnienia (tzw. mit założycielski) to antywiślackość , marzy mi się wielka Wisła , na wzór Legii w Warszawie z małym lokalnym rywalem istniejącym zorganizowanie tylko w bezpośrednich okolicach swojego stadionu (Hutnik niczym Polonia) , oraz siatką klubów satelickich które jak przychodzi co do czego to sympatyzują z nami (Wieczysta, Wawel, Garbarnia jak te różne Ursusy, Leginovie itp)
no ale to temat nie na ten wątek
|
Właśnie dlatego jestem za Wisłą, bo ponad 40 lat temu zrozumiałem mieszkając na pasiastym osiedlu, że ich w kupie trzyma tylko nienawiść do Wisły. Dlatego po raz pierwszy poszedłem na Wisłę i pokochałem ten Klub. Dlatego ja nigdy nie nienawidziłem Pasów. Ja ich po prostu mam w d.upie. Dla mnie rozważania czy lepiej żeby Wisła wygrała czy przegrała ze Stalą są na poziomie gorszej strony Błoń. Po prostu. Skupmy się na Wiśle i na wspieraniu Klubu i budowaniu drużyny, która w sensie sportowym i mentalnym powinna wygrywać takie mecze jak ze Stalą Mielec. Nie kochamy się z pejsami, ale żebym przedkładał ich problemy nad dobro Wisły, musiałbym być niespełna.