|
@Szneka,
mówisz o jednej sytuacji, która w skali całej historii występów JCS jest kroplą w morzu. Owszem, dał się wyprzedzić i stracił futbolówkę, ale przecież piłka nie działa tak, że zawodnik wchodzący z ławki i ścigający się z przeciwnikiem zawsze wygrywa taki pojedynek.
Jestem z Krakowa i jestem z tego dumny!
|