No o Plewce też chyba ciężko powiedzieć, że patrzenie na jego grę to przyjemność bo jak to on potrafi podać do nikogo i skończyć akcję, która się jeszcze nie zaczęła. Z drugiej strony biega jak szalony i jak to już ktoś wcześniej zauważył, ogarnia taktycznie.
Więc podpisując się pod częścią kolejnego z kulegów - tak, skarabeus, żeby grać ten szybki futbol musimy wyeliminować słabe ogniwa. Dlatego tak nas boli nasza krótka ławka. Wystarczą 2-3 kontuzje i nasze największe atuty leżą i kwiczą, bo nie jesteśmy w stanie ani zawalczyć ani wymienić składnie 3-4 podań. Z drugiej strony wystarczy, że wejdą mocniejsi fizycznie/dolrzalsi piłkarsko dwaj - trzej zawodnicy, nagle coś zaskoczy i potrafimy w 10 minut strzelić trzy gole jak z Piastem czy Płockiem
Strasznie to chimeryczne w naszym wykonaniu, momentami nie wiadomo, czego się przy kolejnym meczu spodziewać, bo możemy zdominować każdego, a możemy też grać tak, że zęby bolą. Dwa plusy: Hyballa ogarnął grę obronną i wydolność. Prawie nie tracimy głupich bramek, raczej będziemy drużyną, która nie puszcza zbyt wielu farfocli - Lis ma limit na max jeden w meczu

A też w 80 minucie to przeciwnik siada kondycyjnie, a nie my. Te dwa atuty wystarczą na ogranie drużyn z dołu tabeli i na remisy z górną. Na więcej musimy poczekać.