Mam wrażenie, że niektórzy zapominają jakim materiałem piłkarskim dysponujemy. Owszem, jest kilka jasnych punktów, jest kilka punktów, które czasami błysną, ale większość jest przeciętna, albo nawet poniżej przeciętności. Czym to jest spowodowane? Ano należy wrócić do punktu wyjścia, czyli pieniędzy, a raczej ich braku.
Każdy nasz mecz to wydzieranie kolejnych punktów, a to, że mamy 5 mecz bez porażki to nie lada sukces. Jeżeli zajmiemy 8 miejsce na koniec sezonu to będzie bardzo duży sukces całego zarządu i całego zespołu, z doskonałą prognozą na przyszły sezon. Oczywiście mając na myśli doskonałą prognozę na przyszły sezon nie mam na myśli walki o mistrzostwo, co pewnie już niektórym chodzi po głowie.
W tej chwili jesteśmy piłkarskim średniakiem, który czasami zaskoczy, ale najczęściej gra w kartkę. Dajcie tym ludziom spokojnie krok po kroku odbudować Wisłę bez swoich ułańskich fantazji, które tylko w tym przeszkadzają.