Problemy w tym meczu mielismy z timingiem i podejmowaniem wlasciwych decyzji. Jak juz byly podjete wlasciwe to czesto o tempo za pozno. Z tego wynikaly straty i problemy w ataku.
Takie problemy wynikac moga z roznych rzeczy. Czesto z ciezkich nog, ale z drugiej strony tak od 80 minuty to mocno pachnialo bramka dla nas. Gornik ewidentnie oslabl i mielismy ich na tacy, ale wlasnie przez powyzsze braklo tej kropki nad i.
Czasem tez przyczyna jest nadmierna ambicja, jak zawodnik za bardzo chce, to sie gotuje i nie wychodzi nic. Czy chlopaki poczuli ze zaczynaja gre o cos wiecej i sami na siebie nalozyli presje? Niewykluczone, bo te slowa Hyballi o grze o utrzymanie niby od czapy, ale chyba maja podloze w tym co sie dzieje w szatni.
Juz wczesniej pisalem, ze do kazdego meczu trzeba podchodzic z ambicja wygranej, bez patrzenia w tabele i zobaczymy co nam przyniesie przyszlosc. I podtrzymuje to co mowilem. Za tydzien byc moze wygramy z Lechia i znowu sie zacznie liczenie punktow
Mawutor to bedzie kozak i wbrew temu co ktos napisal nie debiutowal. Debiut mial tydzien temu.
Za tydzien gramy bez Forbesa i jestem bardzo ciekaw jak to trener pouklada. Medved? A moze Boguski?

Zarcik
Mocno sie zdziwilem jak zobaczylem Chuce w pierwszym skladzie. Bylem prawie pewny ze zaczniemy Mawutorem i Plewka w srodku a przed nimi Savic. No i Chuca w spektakularny sposob zakonczyl swoja kariere w Wisle. Dostal druga szanse od Hyballi po Legii i jak widac nie zawsze druga szansa sie nalezy. Slusznie go Hyballa zdjal bo jestem pewny ze gralibysmy w 10 jeszcze przed przerwa i ogolnie gra Chuci to byl jakis sabotaz.
Liga juz sie opatrzyla na gegenpressing i sie przystosowuje. Do tego dochodza nasze problemy z pauzami i wyglada to tak jak wyglada czyli srednio.