Ogryzek napisał(a):

Zaczęliśmy lepiej grać jak z Górnika zeszło powietrze. Przez 70 minut Savic poniewierany, potem "koszykarze" z Zabrza nie mieli sił i zaczął cos grać. Do tego momentu nie bardzo wiadomo kto stosuje ten geggenpresing jako danie główne.
Taki scenariusz meczu był do przewidzenia. Nikt grając z nami nie jest już jak frajerem Piast - nie gra od tyłu, żeby nie narazić się na straty po naszym presingu. Z kolei sam mocno presuje na nas. Widać mecz a Piastem dał wielu trenerom do myślenia. Mecz na remis, jednak ze wskazaniem na nas. Gdyby jeszcze ktoś był na ławce kreatywny, kto wszedłby na podmęczonego Górnika to mogłyby być i 3 punkty.
Trzeba się cieszyć z tego ze 0 z tyłu. Teraz Gdańsk.
|
HEH tego słowa mi brakowało: KOSZYKARZE - tak to racja, wspominalem o tym, że drwale z zabrza od 70 minuty puchnęli i Savic grał z coraz większą swoboda.
Rywal rzuca się na nas dokładnie tak jak my na nich - wiadomo już jak gramy. Kadrę mamy słabą do tego urazy: Szot, Błaszczykowski, Kuljevic czu Basha, na któego licze jak dojdzie do zdrowia :/
Mamy problem z zestawieniem środka, dlatego gra Chuca i promowany na siłe młodzieniaszek Starzyński, dla którego chyba lepsze byłyby wejścia na podmęczonego i zabieganego rywala tak od 70 minuty.
Zukov to PIRANIA prawdziwa, uwielbiam tego zawodnika, podobnie jak Pola Llloncha swego czasu czy Veleza.