|
- W różny sposób można kontrolować spotkanie. My chcieliśmy je kontrolować pod względem intensywności gry, co nam się na pewno udało, ale także pod względem taktycznym i również nam się to udało - mówił po spotkaniu z krakowską Wisłą, opiekun drużyny Wisły Płock, Radosław Sobolewski.
- Ta kontrola była pełna do 80. minuty. Prowadziliśmy 1-0, a na losy spotkania wpłynęły dwie rzeczy - tylko i wyłącznie. Pierwsza rzecz to zejście Kuby Rzeźniczaka - spowodowane kontuzją, a druga to wejście na boisko Rafała Boguskiego, który tak naprawdę sam przesądził o losach tego spotkania. Serdecznie gratuluję mu tych bramek, szkoda że musiał strzelić je akurat przeciwko mnie, ale myślę, że to też jest taki sygnał, jeśli chodzi o Wisłę Kraków, że Rafał Boguski zasługuje na niesamowity szacunek i takim szacunkiem powinien być otaczany - zakończył trener Sobolewski.
Radek jak zwykle klasa
|