zibi7 napisał(a):

|
No Burliga był nieobecny przy Wachowiaku, bo akurat po jego wejściu przeszedł grac na środek obrony z prawej strony bliżej Szoty.
|
No faktycznie.Czyli był tak niewidoczny że nawet nie wiadomo gdzie grał.To oczywiście żart ale fakty są takie że w tym meczu wystąpił stary dobry buraczany Burliga który dodatkowo wydurnił się przed kamerą.Gdybyśmy walczyli w tym sezonie o cos więcej niż spokojne utrzymanie i byli jakimkolwiek zagrożeniem dla wiadomej drużyny pewnie dzisiaj Łukaszem zajmowałaby się komisja legii yyyy sry ligi.