|
Zgoda, ale przy ocenie trzeba brać pod uwagę okoliczności, a nie jechać po młodym od samego początku. Wszedł w najtrudniejszym momencie z najtrudniejszym dotychczas przeciwnikiem na pozycję gdzie nie ma asekuracji. Można powiedzieć ze zagrał słabo, ale prześciganie się w deprecjonujących epitetach to debilizm...Zamiast podnieść młodego na duchu to sami mu dokładamy...
|