|
Może troszkę szerzej. Zacznę od indywidualnych opisów/negatywów:
1) Mehremić. Kurczę to jest drugi zawodnik po Klemenzu w ostatnich latach, który wprowadza wielki stres jak piłka znajduje się w jego okolicach. Zszedł z kontuzją to się nie będę pastwić, ale znów elektryczny okropnie z niewiarygodną jak na tak krótki okres czasu gry dziś liczbą kiksów.. Czekam na przyszły sezon i wzmocnienie Urygą, a obecnie to optymalna defensywa to chyba Szot na prawej, Sadlok na środku i Bury przesunięty na lewą, bo niestety Mehremić jest taką tykającą bombą.
2) Wachowiak. Koszmarnie wyglądał w debiucie. Każdy widział, więc nie ma o czym pisać.
3) Medved i Savić w ataku - multum złych rozwiązań, strat i spartolone sytuacje, no to akurat średnio wyszło.
4) Lis - gra świetny sezon, dziś chyba pierwsza zawalona przez niego bramka, dobrze że bez wpływu na punkty.
Pozytywy:
1) Plewka. On dziś bardziej się rzucał w oczy, bo kilka razy pociągnął do przodu i jeszcze lepiej grał w obronie. Fantastyczny występ. Jedno podanie prawie strata to mniej więcej jego średnia, ale ja go rozgrzeszam, bo on non stop gra pod presją jako "6" w mega ofensywnym ustawieniu z wysoko grającymi bocznymi obrońcami. Nawet Basha w topowej formie w tej samej roli miał podobną liczbę groźnych strat w meczu, a w gorszej dyspozycji to już nie mówię. Kapitalnie się rozwinął Patryk, a w defensywie ustawia się i pracuje wręcz rewelacyjnie.
2) Starzyński. Debiut w 11ce i był wyróżniającym się zawodnikiem. Wygląda na prawdziwą perełkę, a bardzo mi się podobało poza decyzjami/podaniami/przebojowością jak dobrze wracał do defensywy.
3) Forbes. Odkupił winy z Wrocławia, dziś nie miał żadnej setki, a strzelił extra-bramę i jak zawsze tytaniczna praca w grze tyłem do bramki, pressingu i walce o długie piłki przeciw elitarnej jak na EKS defensywie Pogoni.
4) Sadlok+Frydrych. Naprawiali grube błędy kolegów w obronie. Brawa dla nich.
Cały zespół pochwaliłbym za ambicję i bieganie, a to był strasznie wymagający fizycznie mecz. Savić i Medved w ataku bardzo zawodzili, ale w obronie naprawdę dawali radę i zasuwali.
Hyballa miał ciężko bez Zhukova, kompletny brak drugiego zdrowego środkowego pomocnika na ten mecz, więc musiał coś wykombinować. Ustawienie z dwoma napastnikami + bezpośrednia bardziej gra zdała egzamin. Przypomnę - graliśmy z najlepszą drużyną tej ligi.
Zachwycony jestem elastycznością taktyczną. Pogoń w pewnym momencie zaczęła tworzyć łatwo przewagi na skrzydłach, najpierw nieoczywiste przemieszanie (Bury na lewą, Sadlok do środka a Szota wszedł na prawą zamiast do środka) chyba ocaliło Burligę od drugiego żółtka, a później przejście na 5-3-2 zminimalizowało ładnie grę Pogoni. I tu tylko indywidualnie objeżdżany Wachowiak zawalał, ale sam koncept świetny, zwłaszcza, że zagęszczona defensywa naprawiała błędy debiutanta.
#teamHyballa, super trener przy słabym personalnie jak dotąd składzie.
Raczej łącznie pechowe ledwie 11 pkt w 7 spotkaniach przy arcytrudnym terminarzu, a i 7 pkt w 4 meczach rundy vs:
1) najlepsza chyba drużyna ligi
2) mocny bardzo u siebie Śląsk
3) będący na ostrej zwyżce Piast
4) dolna solidna ligowa Jagiellonia
przy właściwie pechu to świetny prognostyk przed dalszą częścią sezonu.
#teamHyballa
A i super jeszcze, że nie "siedli" po golu na 2-1, tylko stworzyli z marszu 3 świetne okazje w kolejnych minutach.
Ostatnio edytowane przez forthy : 19.02.2021 o godz. 23:29.
|