Do żony Lisa też można się przyczepić - mogla się spiąć w sobie i jeszcze jeden dzień poczekać z porodem. Nie wspominając już o sytuacji 9 miesięcy wstecz
Rozmowa na temat winy Lisa jest naprawdę absurdalna, ale rozumiem że ciężko się przyznać, że walnęło się głupote.