Wehrmacht napisał(a):

Starzyński dziś zderzył sie z Ekstraklasą jak z zelbetową sciana, dramatyczna zmiana.
.
|
Miał jedno beznadziejne zagranie - chyba to on wybił na rzut rożny i w ostatniej akcji meczu i WKS mógł strzelić bramkę z rożnego. Ze dwa razy piłka mu odskoczyła na aut ale mimo wszystko to on stworzył najgroźniejszą akcję od momentu czerwonej kartki - zgranie klepki w środku i długa piłka do Medveda, którego uprzedził minimalnie bramkarz.
Mecz skończył się po czerwonej kartce. Śląsk ustawił autobus i do końca celebrowali każdy aut, wyrzut bramkarski itp. i przestało się to dobrze oglądać. Wydaje mi się , że niepotrzebnie grali od tyłu ostatnie minuty. Mimo , że zazwyczaj tego nie pochwalam ale mogli grać dzidę i lagę do przodu cały czas , w takich warunkach prędzej coś wpadłoby po świecy niż po akcji od tyłu.
1 pkt. po meczu gdzie rywal nic nie stworzył boli ale to też kubeł zimnej wody dla tej części forum , która po ostatnim wygranym meczu widziała Wisłę w pucharach...