|
K...a co za mecz. Sami strzeliliśmy sobie bramkę, Śląsk nie miał ani pół sytuacji. Nie strzelamy karnego, przestaliśmy grać od kiedy zaczęliśmy grać w przewadze. Niby dominujemy przez cały mecz, ale brak ostatniej decyzji. A jeszcze mogliśmy to przegrać w doliczonym czasie.
Kilka uwag:
- J C Silva - nie zwykłem obrażać piłkarzy dopóki grają w Wiśle, ala wiesz co.. wypier... Czy jemu w końcu się coś uda od początku do końca?
- Burliga - czy było kiedyś w Wiśle większe drewno?
- Brown Forbes- gość jest mistrzem świata w zastawianiu się, ale nic poza tym i chyba widomo już dlaczego gra w polskiej lidze... dramat
- Mehmerić.. czy on k...a miał dzisiaj jakieś udane podanie do przodu? Każda dzida w buraki.
- Sadlok - jedna jaskółka wiosny nie czyni. Dziś rzuty wolne na starym sadlokowym poziomie.
- Savic.. no cóż widać u niego jakiś zmysł do gry, ale nic nam to nie przynosi.
- Frydrych poprawnie
- Lis bezrobotny
- Żukov najlepszy na boisku
- Plewka człowiek widmo
- Yeboah - trochę wiatru, chociaż nie za dużo, ale nic z tego nie wynikało.
- Hyballa- nie rozumiem niektórych jego posunięć, ale na razie nie ma sensu krytykować.
Wierzę, że słabo się to kleiło przez murawę... tak to sobie na razie tłumaczę.
|