|
Akurat się zgadzam z Karheropem. Żeby mieć jakiś obraz tego co naprawdę gramy i jeszcze co grają inni to jeszcze z dwie kolejki są potrzebne. Do tego to mecze ze Śląskiem i Pogonią, czyli na ten rok czołówka ligi.
Ja dla odmiany przeliczyłem ile byśmy musieli zdobywać punktów, żeby przegonić 3 w tabeli Raków. Założywszy że im nie spadnie forma ugrają około 52-53 punkty. Żeby wytłuc więcej w ciągu 14 kolejek musielibyśmy zdobyć 36-37 Pkt. czyli młócić ok. 2,6 na kolejkę - wygrywać niemal wszystkie mecze, przeplecione może 3 kolejkami z remisami lub porażką, powiedzmy 12-1-1. No, mało realne.
Szansa wydaje się większa, jeśli uwzględnimy, że czeka nas mecz bezpośredni, a więc w skromnej części to od nas zależy, ile punktów zdobędzie Raków. I licząc miejsca po przecinku na kalkulatorze wypada pod nosem zanucić "TEN MECZ MUSIMY WYGRAĆ...". Zakładając nasze zwycięstwo zostaje do nadrobienia 8 punktów w pozostałych 13 kolejkach. Dużo bardziej realne. Wtedy możemy przyjąć, że Raków zdobywa tylko 51 punktów, my mamy oprócz 20 zdobytych jeszcze 31 do wyłojenia w 13 kolejkach. To niestety nadal 2,4 punktu na mecz, nas bilans musiałby wyglądać 10-1-2. Cholernie ciężki, ale już do wyobrażenia.
Dużo łatwiej mamy, jeśli okaże się, że do pucharów przechodzi również drużyna z czwartego miejsca. Wtedy mamy do nadrobienia 7 punktów. Śląsk, górnik czy ktokolwiek konkuruje o 4 miejsce na koniec sezonu powinien mieć około 45 punktów. Do wyprzedzenia potrzebujemy 28-29 punktów i średniej 2,07 na mecz, albo inaczej bilansu do końca sezonu 9-2-3. To już więcej niż realne, nasza obecna gra pozwala na takie zdobycze liczyć.
Tak czy owak, po meczu ze Śląskiem i Pogonią powinno być już wyraźnie widać czy to mrzonki, czy są jakieś realne szanse zagrać o coś więcej niż premie meczowe
Ostatnio edytowane przez Tantal : 09.02.2021 o godz. 19:33.
|