Ten ruch pod każdym względem mi się podoba. Po pierwsze, trzeba pomóc osobie, która dla tego klubu zrobiła więcej niż my wszyscy na tym forum razem wzięci. Wisła to więcej niż klub i tak powinniśmy funkcjonować. Iwan ma problemy o których wie każdy, czy jego życie się zmieni? Czy zacznie na nowo żyć, stanie na nogi? Nie wiem. Mam nadzieje, że nie będzie to tylko dopływ gotówki, który ucieszy jego demona siedzącego mu ciągle na barku. Po drugie, Iwan ma nosa do piłkarzy, dobrze odnajduje się w realiach I ligowych od lat, ma też swoje kontakty tu i tam w wielu klubach na różnych szczeblach.
