|
Też wczoraj kląłem ile wlezie na Forbesa za te wszystkie zmarnowane okazje. Spokojnie, z zimna głową mógłby wczoraj jakieś 3 bramki jeszcze władować.
Jednak zgadzam się, że wykonuje kawał potężnej roboty: jest silny i umie walczyć w powietrzu, potrafi w miarę dobrze sprowadzić piłkę do poziomu murawy, zastawić się i dać miejsce innym. I widać, że mu się chce. No i nie macha rękami jak robił to Brożek.
Zgadzam się też z opinią, że napastnik o takich parametrach, takiej sile, takim wzroście i ruchliwości, gdyby tylko potrafił przełożyć odnajdywanie się w sytuacjach (kolejny plus) na skuteczność, grałby w którejś z najlepszych lig europejskich.
A propos kogoś, kto pisał, że FBF jest bardziej skrzydłowym - w kadrze Kostaryki też gra jako napastnik (ciekawostka, że w zależności od języka wiki definiowany jest też jako prawy pomocnik, lub prawy obrońca).
Nam pozostaje mieć nadzieję, że o ile nie odejdzie, nabędzie boiskowego doświadczenia, jakie pozwoli mu na zdobycie wielu goli.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|