|
Nareszcie skończyło się bezsensowne granie "krakowskiej piłki" w poprzek boiska i wchodzenie z piłką do bramki. W każdej akcji jest jakiś pomysł a nie jak za poprzedników. Po strzeleniu bramki wkoncu gramy swoje a nie obrona wyniki. Piłkarze którzy u Skowronka kopali się po czołach nagle okazuje się że potrafią grać szybko na jeden kontakt i presować przez 90 min a nie puchnąć po 50ciu. Irytujący Sadlok wreszcie jest produktywny. Uważam że już nigdy nie powinniśmy stawiać na polską myśl szkoleniową która po prostu się nie sprawdza. Jest człowiek spoza układów który robi swoje i nie gra piłkarzami za nazwiska. Widać że zaszczepił w nich chęć wygrywania i cieszy ich gra. Praktycznie we wszystkich meczach oprócz tego z Lechem byliśmy drużyna lepsza, stwarzająca kilka sestek na mecze, co za poprzedników kulało. Forbes to faktycznie taki Brożek z młodości, świetnie dochodzi do sytuacji ale brak zimnej głowy i strzelanie w bramkarza. Muszą nad tym popracować bo ma gość potencjał żeby strzelać kilkanaście bramek na sezon.
Właśnie taką piłkę chcą ludzie oglądać i pierwszy raz od dawna oglądając mecze Wisły nie czeka się na ostatni gwizdek. Jest potencjał żeby ściągnąć ludzi na trybuny gdy wróci l normalność.
Ostatnio edytowane przez radekogi : 08.02.2021 o godz. 08:25.
|