Powinno być z 5:0, a niewiele brakło żeby znowu stracić punkty. Przekręcony sędzia daje karnego dla Jagi na 200%. A pan Sławek potwierdza, że "był kontakt" i po zawodach.
Brawo dla drużyny, brawo dla trenera. Widać było, że tętno miał pod 200 teraz ciśnienie trochę zejdzie, złapiemy trochę luzu i nie chciałbym być w skórze trenera Śląska.
Alleluja i do przodu
