skarabeus napisał(a):

Ja bym sie sadzil dla zasady, nie dla jakichs zyskow
Co do ekwiwalentu - prawda.
|
O to właśnie chodzi. Choćbyśmy mieli zapłacić koszty sądowe i nic nie zyskać to będzie to mniej niż miesięczna wypłata dla tego oszusta. A pod przysięgą już jako dorosły mogący odpowiadać karnie i młody i stary krętacz będą musieli ważyć słowa. A nuż powinie się nóżka w opowiadaniu bajek i dostaniemy kasę z powrotem.