Harcownik napisał(a):

|
To tym bardziej potrwa to lata biorąc pod uwagę polskie sądy, jeszcze z ewentualnymi odwołaniami, całym "covidem" itp. Ja jestem świeżo, bo rok-dwa po sprawie, która się nawet na dobre nie zaczęła. Zakończyło się ugodą jeszcze przed pierwszą rozprawą - a trwało to ROK.
|
Ze to by sie ciagnelo to wiadomo ale ja sie odnosze do przegrywania/wygrywania.