Przybyszewski napisał(a):

To prawda ale z zastrzezeniem ze to byly rozprawy przed sadami sportowymi/zwiazkowymi. Obecnie przepisy sa bardzo pro zawodnicze wiec ja nie wiem czy jakikolwiek klub ostatnio cos wygral 
W tym przypadku o ile dobrze rozumiem TJ to chodzi o sprawe cywilna w normalnym sadzie o zlamanie umowy ustnej.
|
To tym bardziej potrwa to lata biorąc pod uwagę polskie sądy, jeszcze z ewentualnymi odwołaniami, całym "covidem" itp. Ja jestem świeżo, bo rok-dwa po sprawie, która się nawet na dobre nie zaczęła. Zakończyło się ugodą jeszcze przed pierwszą rozprawą - a trwało to
ROK.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!