Azor,
dalej pomijasz bezstronnego swiadka, ktorym jest byly agent pilkarza. W sporze o ustne ustalenia, osoba, ktora te ustalenia w imieniu pilkarza powziela bedzie kluczowa. W moim odczuciu to bardzo prosta sprawa i w zasadzie wystarcza jedno posiedzenie, aby uzyskac wyrok. Do przesluchania jest niewiele osob i sprawny sklad sedziowski szybko to przeprocesuje.
Jesli do tego jest jeszcze jakas korespondencja, o ktorej sam Buksa wspomina, ze umowa byla doprecyzowana? Zreszta sam Buksa w tym oswiadczeniu przyznaje, ze takie porozumienie na 3 lata bylo ustalone z Kuba, a pozniej on sie wycofal, bo mial do czynienia z dyletantami. Pozniej dodal, ze Wisla nie wywiazala sie z ustalen i obetnic.
Wiec.
1) Dyletanci - przykro mi, to nie jest powod ktory jest wystarczajacy, aby sie wycofac z umowy czy tez rozwiazac istniejaca. Kazdy sad to wysmieje, poniewaz podstawowe warunki uprawiania sportu zostaly przez klub spelnione - zawodnik mial warunki do treningow, mial profesjonalnych trenerow, mial mozliwosc rywalizacji sportowej, byl w okresie kontuzji objety opieka medyczna i rehabilitacja.
2) Trzeba ustalic jakie to byly obietnice, ktore nie zostaly spelnione, ale po tym oswiadczeniu mam poczucie, ze nie bylo zadnych niedotrzymanych obietnic

tudziez jest to ocena pana Buksy, ktory oczekiwal wiecej, ale obiektywnie Olej dostal tyle ile mogl dostac.