|
Nigdy nie wiadomo jaka strategia Zahaviemu w danej chwili może być potrzebna. Chodzi mi tylko o to, żeby zarząd nie podchodził emocjonalnie do całej sytuacji, a na chłodno, biznesowo i wizerunkowo przekalkulował co może być dla nas korzystne teraz i w przyszłości.
Niestety domyślam się, że przy rozwiązaniu umowy będzie trzeba smarkowi jakąś kasę wypłacić - nie ma żadnych podwalin pod to, aby rozwiązać umowę z winy piłkarza. Wyłudzenie podwyżki? A to Buksa senior przykładał procę do głowy prezesowi, żeby podpisał kontrakt? Niestety, PODPISANE umowy trzeba respektować, a przy umowach słownych liczyć na prawdomówność drugiej strony - to się nie wydarzyło, mamy nauczkę na przyszłość, kto się zachował źle - nietrudno ocenić. Nadal jednak uważam, że możemy sporo zyskać nie idąc na wojnę, a chłodno przechodząc przez te 5 miesięcy. Naprawdę - Sadlok, Burliga czy przede wszystkim Kuba myślę że wystarczająco dadzą młodemu odczuć co zrobił.
|