Te wszystkie rozkminy pt " co mogliśmy zrobić", "może jakby..." według mnie nei mają sensu, gdyż wszelkie poszlaki wskazują na to, że zawodnik OD SAMEGO POCZĄTKU nie był zainteresowany pozostaniem w klubie, tylko przedłużyć czas, stwarzać pozory zostania tak by kibice go nie zgnoili psychicznie, a i też aby nei został odsunięty od 1 drużyny (czyli rozwoju).
Międzyczasie naciągnął na większą kasę, zapewne będą mówić w wywiadach, że oni nic na Wiśle nie wymuszali to Wisła sama od siebie dała podwyżkę
