Harcownik napisał(a):

|
Ale jaką zrąbaną? Summa sumarum nasz gwiazdor i tak przegrywał rywalizację z każdym konkurentem (nawet Becirajem) i u Skowwronka i u Hyballi. A że rocznikowo mógł grać w CLJ to czemu nie mógł rozegrać tam paru meczów? Ujma na honorze?
|
Odnoszę się do tego, co powiedział wprost Obidziński. On nie mówił o tym, żeby dać Buksę tam, gdzie jego sportowe miejsce (
nota bene wtedy akurat jego poziom sportowy i ze względu na ówczesną formę, i z powodu sytuacji kadrowej, kwalifikował go do pracy z pierwszą drużyną), tylko żeby blokować/ograniczać mu możliwości rozwoju. Czyli świadomie dawać go niżej, niż na to w danym momencie zasługuje.
To, jak to się ostatecznie potoczyło z formą samego Buksy, to już sprawa wtórna i niezależna od tego, jaka była filozofia Obidzińskiego. A ja tej filozofii po prostu nie kupuję.