Harcownik napisał(a):

|
Nie no spoko, czyli zamiast kodeksu Hammurabiego (oko za oko) idziemy w filozofię nadstaw drugi policzek. Skutek taki że nie ma buksy i nie ma pół miliona złotych. No i wszystko się zgadza - Wisła jest Wisłą nie dlatego, że ma kasę, tylko dlatego, że ma klasę.
|
I owszem. Ale to skutek krótkoterminowy.
Pytanie jaki byłby skutek długoterminowy strategii Obiego. Bo jak dla mnie, nie mielibyśmy Buksy i mielibyśmy zrąbaną reputację klubu, któremu zależy na piłkarzach. Czy reputacja jest warta pół miliona?
Jeśli chcemy budować coś trwałego, a nie tylko żyć z dnia na dzień - jak najbardziej. Na tę chwilę przetrwaliśmy jako klub tylko dlatego, że jesteśmy Wisłą, a nie zwykłym klubem. Zwykłego klubu (a co dopiero gnojącego piłkarzy) żaden były piłkarz by nie ratował.