MaLk napisał(a):

Nie mówię o odstawieniu od składu czy konkretnym piłkarzu, tylko o gnojeniu (czyli tych wszystkich brzydkich rzeczach, które Cracovia robi swoim zawodnikom - nie tylko Wdowiakowi - żeby się na nich zemścić albo coś od nich wymusić).
Ogólnie o postawie wobec własnych piłkarzy, która sprawia, że polscy piłkarze, nawet ich wychowankowie, uciekają stamtąd w podskokach albo w ogóle nie chcą tam grać, niezależnie od tego, jak wysokie kontrakty tam dają.
|
Ale finalnie sytuacja z Buksą w ogóle nie pasuje do Twojej tezy. Dostał wysoki kontrakt, treningi z pierwszą drużyną, super opiekę, promocję, minuty na boisko pomimo braku formy i przedłużenia kontraktu. A finalnie chytry ojciec zabiera go z klubu i idzie dalej. Po trupach do celu. Ktoś z zarządu miał mu jeszcze laskę zrobić czy jak?
Najgorsze jest to, że stary Buksą i tak by swojego syna zabrał z klubu. Bez względu na to co zrobiłby klub. A mimo to i tak zarząd i Wiślacy skłócili się między sobą o to co mogli jeszcze zrobić...