|
Dawno mnie tu nie było, ale ponieważ jest dobra okazja to się wypowiem
Uważam, że wyjątkowo podłe i niegodziwe jest porównywanie Olka Buksy do Łukasza Surmy i Krzysztofa Mączyńskiego. Bo niestety jestem na tyle stary, że to pamiętam, i to co zrobił nasz obecny wychowanek jest dużo gorsze:
Łukasz Surma został "wydalony" z Wisły, gdy na początku naszej złotej ery uznano, że nie rokował i odpalono go do Chorzowa. Co było potem, wiadomo, Legia, napinka, transparenty. Dziś gra u nas w oldbojach.
Krzysztof Mączyński odszedł do Legii w ostatnim możliwym momencie ratowania kariery - w czasach wiadomo kogo, gdzie odrzucano oferty zagraniczne (za: książka Jadczaka - nie mam podstaw by mu nie wierzyć, nawet obecnie). Wyszło słabo, ale to był zwykły kontrakt zawodnik-klub, pomijając już nawet to, że dekadę wcześniej kontuzjowanego piłkarza klub po prostu wydalił, na śmietnik.
Olek Buksa nie podpisał kontraktu, do którego - jeśli wierzyć "górze" u nas się zobowiązał. Wydoił 0,5 mln PLN, oszukał kibiców (nieważne), klub (nieważne, nie ma umowy), Kubę Błaszczykowskiego (...). Nieporównywalne.
|