|
Ale ten świat jest popier***y. Chłopak ma ledwo 18 lat, gra w pierwszej drużynie klubu ekstraklasowego, dostaje bajeczną kasę jak na takiego smarka i ma niesamowite możliwości rozwoju, jeśli tylko będzie mocno pracował. Przy określeniu ambitnego planu w wieku 20-21 lat może trafić do lepszej ligi przede wszystkim lepiej przygotowany fizycznie i psychicznie. Ale nie, pojawia się kasa i trzeba już małolata nakręcić na wyjazd. Po drodze zgraja sępów tatuś, agent i uj kto jeszcze, którzy ściągną benefity z młodego. A klub, który dał mu wszystko w jego sportowym życiu nie dość, że zostanie z niczym to jeszcze ufając tym ludziom został naciągnięty na kilkaset tysięcy złotych. Po prostu niewyobrażalne świństwo ze strony Buksów.
|