|
@Pulpet
A to nie lepiej wysłać ancymona do CLJ, gdzie będzie żywym przykładem na to, że piłkarz nie jest panem życia i śmierci? Potrenuje z chłopakami w swoim wieku, a potem grzecznie zasiądzie na ławce w CLJ, z której się NIE podniesie, lub zorganizuje klub cheerleaderek na trybunach. A wtedy nawet mniej rozgarnięci koledzy z CLJ zapewne zastanowią się nad pewnymi rzeczami.
Czesiu... Co ty robisz zarazo
|