|
Jakim absurdem w dzisiejszych czasach jest to zdarzenie i tak przekrecony mecz moze uzmyslowic fakt, ze mozna sobie bez zadnego problemu wyobrazic sytuacje, w ktorej Jakubik stojac przed tym monitorem VAR wyjmuje z kieszeni telefon i dzwoni do pana Slawka z pytaniem, co zrobic, bo nie jest pewny. Mija maksymalnie 30 sekund wiecej niz zajelo sprawdzenie tego w rzeczywistosci, a decyzja jest dobra i wszyscy sa zadowoleni. Lub inna wersja - widzac co odpier*dala Jakubik, Slawek dzwoni sobie do Stefanskiego w VAR i mowi mu na szybko, by zapytal na sluchawkach Jakubika, co on odpier*dala i zeby skonczyl sie wyglupiac. I nadal decyzja bylaby dobra i wszyscy byliby zadowoleni. No, ale coz.
|