LucjuszWielki napisał(a):

Jakkolwiek sędzia niewydrukowałby meczu to NIE MIELIŚMY PRAWA tego przegrać.
|
Z jedną uwagą, gdyby Forbes strzelił karnego.
Moglibyśmy wtedy pobić wynik z Mielca.
Ogólnie pierwsze 30 minut, najlepsze przynajmniej od dekady. To Fifa była i to w świetnym wykonaniu.
Potem ok, było słabiej ale nadal byliśmy lepsi. Od razu zdziwiłem się że Buchalik broni, dla mnie Lis to zupełnie inna półka(wyższa żeby nie było

). Do reszty zupełnie się nie przypiepszam, no ale to nasza historyczna klęska. ( bo nie pamiętam nigdy czegoś takiego w wykonaniu Wisły - no chyba że Saragossa ale to w naszą stronę).
Także...uważam że mimo wszystko zagraliśmy najlepszy mecz od dawien dawna. Niestety natrafilśmy na multipecha.
Raz karny
Dwa No nawet jak na Buchalika , to chyba szmata życia.
Trzy, ten idiota Silva, co od dawna proponuje mu razem z Czuką bilety w jedną stronę do Hiszpanii. Pusta bramka , idealna piłka blisko a ten jebie po poprzeczkach. Niesamowite.
Tern karny dla Piasta, nie mam zdania do końca ale powiedzmy sobię szczerze - on nie miał prawa w czymkolwiek nam przeszkodzić, bo było by z 6, 7 - 2.
Dawno nie miałem takiego kaca bo to by mecz nawet nie do zremisowania, mimo błędów sędziego.
Martwi jedynie słaba postawa Błaszcza, bo Frydrych oczywiście zagrał padakę ale spokojnie, on wróci do mega formy

.
Kurewskii żal!, bo to powinien być pogrom i znakomite wejście nowego trenera. Skończyło się czymś nieprawdopodobnym.