Wyświetl pojedynczy post
Colin
Senior Member
 
 
Od: 07.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#304
Stary 01.02.2021, 12:32
sandomingo napisał(a):Wyświetl post
Mam nadzieję że plan Hyballi wypali, jest też oczywiste, że na to potrzeba czasu.
Ale po wczorajszym meczu delikatne wątpliwości się pojawiają.
Ok, początek piorunujący, ale siły na ten gegenpresing wystarczyło na pół godziny...
Wiadomo, gdyby nie dwa szybkie gongi to spokojnie można było zmniejszyć nieco tempo i dotrwać do przerwy a potem być może znowu byłoby "na ostro".
Ale fakty są takie, że w drugiej połowie już to nie wychodziło - pytanie na ile to kwestia kondycji a na ile psychiki.
Myślę, że to w dużej mierze kwestia psychiki a przynajmniej mam taką nadzieję, bo wtedy da się coś w tym aspekcie poprawić. Dwa stracone gole z niczego: pierwsza po przebitce i dużym udziale Frydrycha (ale też trzeba przyznać dużych umiejętnościach Świerczoka, choć Buchalik też mógł wyjść bardziej zdecydowanie - tu mi przypomniał trochę Carlitosa i jego magiczny gol z derbów), druga to absolutnie prezent od Buchalika - coś co nie miało prawa się zdarzyć. Mam nadzieję, że te dwa gole będą dla nas nauczką, że nawet jak wygrywamy wysoko to w podświadomości ma pozostać koncentracja i skupienie, brak rozluźnienia. Po prostu tymi dwoma golami "podaliśmy tlen" i nadzieję Piastowi a dwa głupio stracone gole spowodowały, że w naszą grę wdarła się niepewność i wątpliwości. Każda bramka ma wpływ na psychikę obydwu zespołów a co dopiero dwa gole "z niczego" w krótkim odstępie czasu. I mam nadzieję, że to jest główny powód tego, że w drugiej połowie My i Piast wyglądaliśmy zupełnie inaczej. Mam nadzieję, że to nie będzie wyglądało tak, że "wypstrykamy się" z pary i energii w pierwszych 30 minutach meczów na szaleńczy pressing, by w drugich połowach przeciwnik nas egzekwował i punktował. Mam nadzieję, że Hyballa na tyle dobrze przygotował fizycznie zespół, że przy umiejętnym dozowaniu pressingu w trakcie meczu będziemy w stanie zaskakiwać nim przeciwnika przez pełne 90 minut. Osobiście myślę, że dwa głupio stracone gole w pierwszej połowie "siadły nam na psychę" i dlatego w drugiej połowie nie potrafiliśmy narzucić Piastowi swego stylu gry. Oczywiście też jest sporo do poprawy w kwestii skuteczności, ale poprawa rożnych aspektów gry to też jest proces i na pewne rzeczy też trzeba czasu.

Następne mecze pokażą na ile to kwestia kondycji a na ile psychiki a na ile może też kwestia zarządzania pressingiem. Pytanie jest czy możliwe jest takie przygotowanie fizycznie zespołu do rundy, sezonu by w każdej akcji po stracie piłki tak szybko i agresywnie, wysoko podchodzić do przeciwnika jak to Wisła pokazała z Piastem w pierwszych 30 minutach? Następne mecze dadzą wiele odpowiedzi.
Powód: ...
Ostatnio edytowane przez Colin : 01.02.2021 o godz. 16:49.
Colin McRae[*] Żegnaj Mistrzu. Teraz pewnie ścigasz się z Ryśkiem i Januszem pilotowany przez "Beefa" po niebiańskich OSach...

"Heroes don't die, they just move on to the next stage"
Odpowiedz cytując