sandomingo napisał(a):

Mam nadzieję że plan Hyballi wypali, jest też oczywiste, że na to potrzeba czasu.
Ale po wczorajszym meczu delikatne wątpliwości się pojawiają.
Ok, początek piorunujący, ale siły na ten gegenpresing wystarczyło na pół godziny...
Wiadomo, gdyby nie dwa szybkie gongi to spokojnie można było zmniejszyć nieco tempo i dotrwać do przerwy a potem być może znowu byłoby "na ostro".
Ale fakty są takie, że w drugiej połowie już to nie wychodziło - pytanie na ile to kwestia kondycji a na ile psychiki.
|
Chyba się nie spodziewamy że przeciwnik nie wyjdzie z połowy cały mecz lub że sobie nie damy nigdy strzelić bramki.
Ja dostałem we wczorajszym meczu przekonanie że trener zna się na rzeczy. Zespół wyglądał momentami jak osławiona "maszyna do pressingu".
To że Piast wygrał to składowa wielu rzeczy, ale wg mnie głównie:
- błąd sędziego z anulowanym karnym przy stanie 3-0
- błąd sędziego z karnym dla Piasta
- Patelnia Silvy przy stanie 3-2
- Straty piłek szczególnie przy 3-4 (Silvy)
- innych błędów indywidualnyc
-... i Buchalik
Jako drużyna momentami było perfekcyjnie, momentami rywal dochodził do głosu. Z tych wszystkich porażek w tym sezonie, tutaj trenera bym winił najmniej.
W kolejnym meczu musimy wskoczyć na jeszcze wyższy poziom.
Problem tylko w tym , że Jaga to drużyna klasy Piasta, a zamiast Swierszczoka mają Imaza który zawsze coś wyczaruje...