|
Kilka moich uwag o meczu. Nie jestem załamany ale w....iony. Pewnie większość jest. Przegraliśmy mecz dzięki własnemu frajerstwu (który to raz?) z dużą pomocą sędziego.
1. Mam nadzieje że Hyballa przewiduje inne scenariusze niż tylko atak na początku meczu? Może jeszcze nie mamy 100% świeżości? Nie wiem, zobaczymy jak to będzie wyglądać z Jagą. 30 minut świetnej gry, a potem Piast się obudził/nam zabrakło prądu. Nie zawsze na początku strzelimy 3 gole które w normalnym meczu powinny ustawić wynik.
2. Niestety wciąż stare demony, nieskuteczność, Carlos...
3. Obrona to jak za Skowronka dziadostwo dziś. Niestety, ale bez względu na sędziego, Carlosa, nie można tracić 4 goli u siebie. To ile musimy strzelać goli? 6, 8 żeby wygrać mecz?
Frydrych jak i reszta kolegów żenada.
4. Sędzia - koledzy już napisali, nie będę powtarzał
5. Czy Broda jest słabszy od Buchalika? Czy to możliwe?
Nie jestem załamany. W....iony wynikiem, ale nie załamany grą. Gra pierwsze 30 minut i potem kilka sytuacji powinna dać nam 3 punkty. Nie dała. Tak wiem, powtarzam się - frajerstwo w obronie i dno.
Nie ma co płakać. Hyballa ma 7 dni żeby posklejać zespół po takim meczu. Jeśli jest dobrym przywódcą mentalnym jak sam sie reklamuje powinniśmy wyjść na mecz z Jagą bez balastu w głowie. Trzeba grać i wygrywać.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|